środa, 22 kwietnia 2020

A pańcia mówi ...

... ze jestem pelna geba gospodarzem naszego miasta. A tak szczegolowo ujmujac - gospodarzem Parku Chopina. No bo kto jak kto, ale to wlasnie ja otwieralem jego bramy po tym, jak powiedziano, ze trzeba juz parki i lasy w calym kraju otworzyc. I ja razem z pancia bylismy pierwszymi goscmi pana Fryderyka, ktory, tak mi sie wydawalo, usmiechnal sie na nasz widok. Ale bylem dumny! 

Moja duma az tryska z pyska. U panci nie widac, bo ma kaganiec.
Pogoda byla jak na zamowienie, wiosna jak drut. Przyciagnelo wiec ludzi, nie tylko z pieskami, a ja, jak zawsze, na pierwszej linii obserwatorium.


Bylo kogo obserwowac, bo stesknieni ludzie tak sie napalili na spacery w parku, ze wiecej ich przychodzilo, jak wychodzilo. Teraz pancia z innymi czeka na otwarcie palmiarni. Po dwoch godzinach spacerowania i obserwowania z pozycji laweczkowicza wrocilismy do domu, zeby opowiedziec wszystko mojemu panu. Spacer byl rzeczywiscie wyjatkowy, bo uroczysty.

Powrot do domu. W tle Sąd Administracyjny.


2 komentarze:

  1. Witaj Alenko.
    No i wreszcie można sobie pospacerować po parkach i lasach. Wiedziałem, że wraz z Pancią wyruszysz na spacer.
    A swoją droga te zamykanie parków i lasów, to wymysł jakiegoś idioty i to w stanie pomroczności jasnej.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałem ten artykuł bardzo dokładnie i bardzo dużo z niego się nauczyłem.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuje za Wasze odwiedziny i uwagi. Pozdrawiam :)